Wieści ze Strasburga: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 510: | Linia 510: | ||
Na Święta, jak już wspomniałem, wybrałem się do Polski. Po drodze, jak zwykle, nie obeszło się bez przygód. Gdzieś w środku Niemiec z silnika autokaru zaczęły buchać płomienie. Nikt, dzięki Bogu, nie ucierpiał, ale trzeba było trochę czekać na zastępcze autobusy. Same Święta spędziłem tradycyjnie, to znaczy obżerając się do granic możliwości na łonie rodziny w okolicach Bożego Narodzenia i grając w scrabble pod Tatrami z przyjaciółmi w oczekiwaniu na sylwestra i Nowy Rok. Było ogólnie bardzo miło, ale ponieważ to wieści ze Strasburga, a nie z Krakowa czy z Murzasichla, to kończymy ten wątek i wracamy do Francji. | Na Święta, jak już wspomniałem, wybrałem się do Polski. Po drodze, jak zwykle, nie obeszło się bez przygód. Gdzieś w środku Niemiec z silnika autokaru zaczęły buchać płomienie. Nikt, dzięki Bogu, nie ucierpiał, ale trzeba było trochę czekać na zastępcze autobusy. Same Święta spędziłem tradycyjnie, to znaczy obżerając się do granic możliwości na łonie rodziny w okolicach Bożego Narodzenia i grając w scrabble pod Tatrami z przyjaciółmi w oczekiwaniu na sylwestra i Nowy Rok. Było ogólnie bardzo miło, ale ponieważ to wieści ze Strasburga, a nie z Krakowa czy z Murzasichla, to kończymy ten wątek i wracamy do Francji. | ||
[[File:pokoj_4.JPG|thumb|Moje biurko w pokoju]] | |||
Nie wiem, jak to się stało, ale podróż z powrotem do Strasburga przebiegła gładko i bez żadnych niespodzianek. W akademiku nastąpiły pewne zmiany i to – o dziwo – na lepsze. Od kiedy wróciłem, mam dostęp do Internetu bezpośrednio z pokoju. Ponieważ takiego luksusu nie miałem nawet w domu, to jak się pewnie domyślacie (a niektórzy z Was nawet już zauważyli), trudno mi się teraz od komputera oderwać. Mam tu stałe łącze, które przeważnie – wolniej lub szybciej, ale na ogół dosyć szybko – działa i płacę za nie zaledwie 7,5 € / mies. – jak na tutejsze warunki wyśmienicie! | Nie wiem, jak to się stało, ale podróż z powrotem do Strasburga przebiegła gładko i bez żadnych niespodzianek. W akademiku nastąpiły pewne zmiany i to – o dziwo – na lepsze. Od kiedy wróciłem, mam dostęp do Internetu bezpośrednio z pokoju. Ponieważ takiego luksusu nie miałem nawet w domu, to jak się pewnie domyślacie (a niektórzy z Was nawet już zauważyli), trudno mi się teraz od komputera oderwać. Mam tu stałe łącze, które przeważnie – wolniej lub szybciej, ale na ogół dosyć szybko – działa i płacę za nie zaledwie 7,5 € / mies. – jak na tutejsze warunki wyśmienicie! | ||