Wieści ze Strasburga: Różnice pomiędzy wersjami

Nie podano opisu zmian
Linia 142: Linia 142:
Cześć,
Cześć,


[[File:rue_de_la_somme.jpg|thumb|left|Rue de la Somme: po prawej mój instytut od tyłu, po lewej mój akademik]]
Od kiedy tu jestem, prawie przez cały czas była piękna pogoda. Jedyny ulewny, całodzienny deszcz w ciągu ostatniego miesiąca był akurat w dniu mojej przeprowadzki z akademika Paul Appell do La Somme. Niestety to był najmniejszy problem związany z przeprowadzką. Mój nowy akademik byłby nawet całkiem fajny gdyby nie to, że… jest niegotowy.  
Od kiedy tu jestem, prawie przez cały czas była piękna pogoda. Jedyny ulewny, całodzienny deszcz w ciągu ostatniego miesiąca był akurat w dniu mojej przeprowadzki z akademika Paul Appell do La Somme. Niestety to był najmniejszy problem związany z przeprowadzką. Mój nowy akademik byłby nawet całkiem fajny gdyby nie to, że… jest niegotowy.  


Linia 151: Linia 152:
gotówkę. Następnie dostałem klucz do pokoju i poszedłem go sobie obejrzeć.
gotówkę. Następnie dostałem klucz do pokoju i poszedłem go sobie obejrzeć.


[[File:pokoj_1.JPG|thumb|9 m² mojego królestwa]]
Potem wróciłem do mojego starego akademika, żeby się spakować. Catherine, koleżanka z BDV (stowarzyszenia studenckiego opiekującego się studentami zagranicznymi), była tak miła, że pomogła mi przetransportować moje bety z jednego akademika do drugiego. W prawdzie fiat punto to nie jest najlepszy samochód do przeprowadzek,
Potem wróciłem do mojego starego akademika, żeby się spakować. Catherine, koleżanka z BDV (stowarzyszenia studenckiego opiekującego się studentami zagranicznymi), była tak miła, że pomogła mi przetransportować moje bety z jednego akademika do drugiego. W prawdzie fiat punto to nie jest najlepszy samochód do przeprowadzek,
ale jakoś udało nam się z tym uporać, robiąc tylko dwa kursy tam i z powrotem.
ale jakoś udało nam się z tym uporać, robiąc tylko dwa kursy tam i z powrotem.
Linia 158: Linia 160:
Pokój jest jednoosobowy i wyposażony jest w: szafę, biurko, półki, umywalkę (wreszcie z jednym, normalnym kranem), dwa krzesła i łóżko. Są też lampy: nad łóżkiem, nad umywalką i na biurku, ale nie ma lampy na suficie. W oknie mam żaluzje i mógłbym mieć też story (ale po co, skoro mam żaluzje?), za to nie mam firanek. Łóżko (materac na sprężynach) jest potwornie miękkie i pewnie dość długo będę się do niego przyzwyczajał. Pościel składa się z cieniutkiej kołderki i poduszki w kształcie długiego walca, która w żaden sposób nie nadaje się do spania. Zamiast niej do mojej własnej poszewki na poduszkę włożyłem poskładany w kostkę koc; przynajmniej to nie jest tak morderczo miękkie. Trochę mnie zaskoczył fakt, że po całym tym remoncie, niewiele tu jest rzeczy, które by wyglądały na nowe. Ale w sumie mogłem się tego spodziewać. W końcu to Francja…
Pokój jest jednoosobowy i wyposażony jest w: szafę, biurko, półki, umywalkę (wreszcie z jednym, normalnym kranem), dwa krzesła i łóżko. Są też lampy: nad łóżkiem, nad umywalką i na biurku, ale nie ma lampy na suficie. W oknie mam żaluzje i mógłbym mieć też story (ale po co, skoro mam żaluzje?), za to nie mam firanek. Łóżko (materac na sprężynach) jest potwornie miękkie i pewnie dość długo będę się do niego przyzwyczajał. Pościel składa się z cieniutkiej kołderki i poduszki w kształcie długiego walca, która w żaden sposób nie nadaje się do spania. Zamiast niej do mojej własnej poszewki na poduszkę włożyłem poskładany w kostkę koc; przynajmniej to nie jest tak morderczo miękkie. Trochę mnie zaskoczył fakt, że po całym tym remoncie, niewiele tu jest rzeczy, które by wyglądały na nowe. Ale w sumie mogłem się tego spodziewać. W końcu to Francja…


[[File:pokoj_3.JPG|thumb|upright|left|Umywalka (tak, mydelniczka jest zrobiona z kubka po daniu w 5 minut)]]
Sam akademik jest raczej niewielki; po remoncie będzie tu mogło mieszkać 150 osób. Na każdym z pięciu pięter znajduje się wspólna kuchnia i takaż łazienka. Prysznice są w porządku, ale ubikacje mi się nie podobają – nie ma sedesów ani papieru. W dłuższą wizytę w ubikacji opłaca się więc wybrać na uczelnię, gdzie sanitariaty są
Sam akademik jest raczej niewielki; po remoncie będzie tu mogło mieszkać 150 osób. Na każdym z pięciu pięter znajduje się wspólna kuchnia i takaż łazienka. Prysznice są w porządku, ale ubikacje mi się nie podobają – nie ma sedesów ani papieru. W dłuższą wizytę w ubikacji opłaca się więc wybrać na uczelnię, gdzie sanitariaty są
czystsze i lepiej wyposażone. Wspólna kuchnia wyposażona jest w dwa palniki, zlew, duży kosz na śmieci i – uwaga! – lodówkę. Lodówka jest podzielona na malutkie kasetki zamykane klucz, z których każda przypada na dwie osoby. Póki pokój obok jest niezamieszkany, mam tam trochę miejsca, ale później może się zrobić ciasno.
czystsze i lepiej wyposażone. Wspólna kuchnia wyposażona jest w dwa palniki, zlew, duży kosz na śmieci i – uwaga! – lodówkę. Lodówka jest podzielona na malutkie kasetki zamykane klucz, z których każda przypada na dwie osoby. Póki pokój obok jest niezamieszkany, mam tam trochę miejsca, ale później może się zrobić ciasno.
Linia 163: Linia 166:
Ogólnie biorąc, da się tutaj żyć. Przez najbliższy miesiąc nie ma co liczyć na pralnię, telefony, telewizję i Internet; ale pranie można robić w pralniach innych akademików, budki telefoniczne są niedaleko, bez telewizji da się przeżyć, jeśli ma się radio, a dostęp do Internetu mam na uczelni. Z tym ostatnim jest jednak pewien problem: nie mogę już więcej instalować Gadu-Gadu {{):|}} (mogę za to korzystać z ''chatrooms'').
Ogólnie biorąc, da się tutaj żyć. Przez najbliższy miesiąc nie ma co liczyć na pralnię, telefony, telewizję i Internet; ale pranie można robić w pralniach innych akademików, budki telefoniczne są niedaleko, bez telewizji da się przeżyć, jeśli ma się radio, a dostęp do Internetu mam na uczelni. Z tym ostatnim jest jednak pewien problem: nie mogę już więcej instalować Gadu-Gadu {{):|}} (mogę za to korzystać z ''chatrooms'').


Tak naprawdę to, co najbardziej wkurza, to to, że pomimo całego tego burdelu, administracja wydaje się być całkowicie z siebie zadowolona – jakby wszystko było w zupełnym porządku. Na zajęciach uczyliśmy się ostatnio o różnych typach kulturowych poszczególnych narodów. Jedną z klasyfikacji jest podział na narody myślące „sekwencyjnie” i „synchronicznie”. Typowym przykładem kultury sekwencyjnej są Niemcy, którzy zadaną pracę wykonują w zadanym terminie, nie zastanawiając się nawet, czy to zadanie ma sens czy nie. Przedstawiciele kultur synchronicznych cały czas na bieżąco uaktualniają priorytety i terminy zadań. I wszystko jest już jasne: Francuzi są po prostu narodem synchronicznym, a w trakcie remontu najzwyczajniej zmieniły się priorytety! Są
Tak naprawdę to, co najbardziej wkurza, to to, że pomimo całego tego burdelu, administracja wydaje się być całkowicie z siebie zadowolona – jakby wszystko było w zupełnym porządku. Na zajęciach uczyliśmy się ostatnio o różnych typach kulturowych poszczególnych narodów. Jedną z klasyfikacji jest podział na narody myślące „sekwencyjnie” i „synchronicznie”. Typowym przykładem kultury sekwencyjnej są Niemcy, którzy zadaną pracę wykonują w zadanym terminie, nie zastanawiając się nawet, czy to zadanie ma sens czy nie. Przedstawiciele kultur synchronicznych cały czas na bieżąco uaktualniają priorytety i terminy zadań. I wszystko jest już jasne: Francuzi są po prostu narodem synchronicznym, a w trakcie remontu najzwyczajniej zmieniły się priorytety! Są usprawiedliwieni (choć nie powiem, że dają się przez to bardziej lubić).
usprawiedliwieni (choć nie powiem, że dają się przez to bardziej lubić).


[[File:pokoj_5.JPG|thumb|A to widok od strony drzwi.]]
Są też plusy mieszkania w La Somme. Jednym z nich jest lokalizacja; żeby dojść do mojego instytutu wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Zaletą są też sąsiedzi – głównie studenci z tego samego instytutu, często cudzoziemcy (oprócz mnie jest jeszcze trójka Polaków) i na ogół chrześcijanie. Atmosfera jest więc dosyć miła i myślę, że wszystko się w końcu jakoś tutaj ułoży.
Są też plusy mieszkania w La Somme. Jednym z nich jest lokalizacja; żeby dojść do mojego instytutu wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Zaletą są też sąsiedzi – głównie studenci z tego samego instytutu, często cudzoziemcy (oprócz mnie jest jeszcze trójka Polaków) i na ogół chrześcijanie. Atmosfera jest więc dosyć miła i myślę, że wszystko się w końcu jakoś tutaj ułoży.


Linia 172: Linia 175:
<gallery>
<gallery>
File:pege.jpg
File:pege.jpg
File:pokoj_1.JPG
File:pokoj_2.JPG
File:pokoj_2.JPG
File:pokoj_3.JPG
File:pokoj_4.JPG
File:pokoj_4.JPG
File:pokoj_5.JPG
File:rue_de_la_somme.jpg
File:widok_z_okna_la_somme.jpg
File:widok_z_okna_la_somme.jpg
</gallery>
</gallery>