Wieści ze Strasburga: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 385: Linia 385:
Alzacja (franc. ''Alsace'', niem. ''Elsaß'') leży wciśnięta pomiędzy Ren na wschodzie a pasmo Wogezów na zachodzie. Równina Alzacka ma nie więcej niż 30 km szerokości (w linii wschód-zachód), ale za to prawie 170 km długości. Od zachodu graniczy z francuską Lotaryngią, od południa – ze Szwajcarią, a od wschodu i północy – z Niemcami (Badenią i regionem Saary). Administracyjnie dzieli się na tylko dwa po­wiaty: Dolny Ren z siedzibą władz w Strasburgu oraz Górny Ren, którego główne mia­sta to Miluza (''Mulhouse'') i Kolmar (''Colmar'').
Alzacja (franc. ''Alsace'', niem. ''Elsaß'') leży wciśnięta pomiędzy Ren na wschodzie a pasmo Wogezów na zachodzie. Równina Alzacka ma nie więcej niż 30 km szerokości (w linii wschód-zachód), ale za to prawie 170 km długości. Od zachodu graniczy z francuską Lotaryngią, od południa – ze Szwajcarią, a od wschodu i północy – z Niemcami (Badenią i regionem Saary). Administracyjnie dzieli się na tylko dwa po­wiaty: Dolny Ren z siedzibą władz w Strasburgu oraz Górny Ren, którego główne mia­sta to Miluza (''Mulhouse'') i Kolmar (''Colmar'').


Jak już wspomniałem, Alzatczycy mają swój własny język. Z tego, co się orientuję, to przypomina on trochę badeńskie, szwajcarskie i zachodnioaustriackie dialekty nie­mieckiego. Alzacki nie jest bynajmniej martwym językiem. Mieszkańcy alzackich wsi, zwłaszcza starsi, nadal posługują się tą mową na co dzień, a nawet jeśli mówią po fran­cusku, to z tak silnym alzackim akcentem, że inni Francuzi (nie mówiąc o mnie) mają trudność z ich zrozumieniem. Językową odrębność Alzacji widać też w nazwach miejs­cowości, z których połowa tutaj kończy się na ''–heim''.
Jak już wspomniałem, Alzatczycy mają swój własny język. Z tego, co się orientuję, to przypomina on trochę badeńskie, szwajcarskie i zachodnioaustriackie dialekty nie­mieckiego. Alzacki nie jest bynajmniej martwym językiem. Mieszkańcy alzackich wsi, zwłaszcza starsi, nadal posługują się tą mową na co dzień, a nawet jeśli mówią po fran­cusku, to z tak silnym alzackim akcentem, że inni Francuzi (nie mówiąc o mnie) mają trudność z ich zrozumieniem. Językową odrębność Alzacji widać też w nazwach miejs­cowości, z których połowa tutaj kończy się na ''-heim''.


Najbardziej znanym symbolem Alzacji jest przynoszący szczęście bocian. Popula­cja tych ptaków znacznie tutaj spadła w XX w., ale obecnie czyni się starania, żeby je przywrócić. Dzięki temu bociany można teraz spotkać nawet w Oranżerii, w środku Strasburga. A poza tym, od bocianów aż się roi we wszystkich sklepach z pamiątkami. Pluszowy bocian jest tu zdecydowanie najpopularniejszą maskotką.
Najbardziej znanym symbolem Alzacji jest przynoszący szczęście bocian. Popula­cja tych ptaków znacznie tutaj spadła w XX w., ale obecnie czyni się starania, żeby je przywrócić. Dzięki temu bociany można teraz spotkać nawet w Oranżerii, w środku Strasburga. A poza tym, od bocianów aż się roi we wszystkich sklepach z pamiątkami. Pluszowy bocian jest tu zdecydowanie najpopularniejszą maskotką.