Wieści ze Strasburga: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 640: | Linia 640: | ||
A śniadanie wielkanocne było bardzo udane. Zebraliśmy się w sześć osób w akademiku Paul Appell, gdzie są większe i ładniejsze kuchnie. O dziewiątej rano wszyscy Francuzi, jak to mają w zwyczaju w niedzielne poranki, jeszcze spali, więc nikt tam nie przeszkadzał w zajęciu całej kuchni na własne potrzeby. Trzeba powiedzieć, że dziewczyny się postarały – biały obrus, pisanki, koszyczki, chrzan… Prawie jak w domu. Gdy wszystko było gotowe, pomodliliśmy się, stuknęliśmy się jajkami (ta tradycja, to była dla mnie nowość), zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i wreszcie mogliśmy zacząć jeść. Do jednej z koleżanek przyjechała na czas świąt siostra z Polski, więc przywiozła trochę polskich specjałów – babkę, szynkę… Do tego były inne wędliny, łosoś, sałatki itd. Słowem, uczta. Tak jak trzeba. | A śniadanie wielkanocne było bardzo udane. Zebraliśmy się w sześć osób w akademiku Paul Appell, gdzie są większe i ładniejsze kuchnie. O dziewiątej rano wszyscy Francuzi, jak to mają w zwyczaju w niedzielne poranki, jeszcze spali, więc nikt tam nie przeszkadzał w zajęciu całej kuchni na własne potrzeby. Trzeba powiedzieć, że dziewczyny się postarały – biały obrus, pisanki, koszyczki, chrzan… Prawie jak w domu. Gdy wszystko było gotowe, pomodliliśmy się, stuknęliśmy się jajkami (ta tradycja, to była dla mnie nowość), zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i wreszcie mogliśmy zacząć jeść. Do jednej z koleżanek przyjechała na czas świąt siostra z Polski, więc przywiozła trochę polskich specjałów – babkę, szynkę… Do tego były inne wędliny, łosoś, sałatki itd. Słowem, uczta. Tak jak trzeba. | ||
O jedenastej msza w katedrze – przeżycie nie tylko religijne, ale też estetyczne. Rozświetlone freski, procesje z biskupami, kadzidła, chór… A przede wszystkim niesamowite popisy organisty. Jest tam też coś takiego jak Straż Katedralna – panowie w eleganckich niebieskich mundurach, którzy przeważnie zajmują się pilnowaniem | O jedenastej msza w katedrze – przeżycie nie tylko religijne, ale też estetyczne. Rozświetlone freski, procesje z biskupami, kadzidła, chór… A przede wszystkim niesamowite popisy organisty. Jest tam też coś takiego jak Straż Katedralna – panowie w eleganckich niebieskich mundurach, którzy przeważnie zajmują się pilnowaniem porządku w kościele i wyganianiem ludzi, kiedy katedrę trzeba zamknąć. Na czele procesji szedł ich zapewne szef – też w niebieskim mundurze, ale bardziej ozdobnym, oraz w kapeluszu z ogromnym pióropuszem; w sumie dość paradne widowisko. Ale największym zaskoczeniem – wprawdzie już słyszałem, że to się pojawiło na Zachodzie, ale | ||
jeszcze nigdy nie widziałem na własne oczy – były… ministrantki (''sic, sic!''). Msza była, rzecz jasna, po francusku, choć niektóre czytania odbyły się po niemiecku. | jeszcze nigdy nie widziałem na własne oczy – były… ministrantki (''sic, sic!''). Msza była, rzecz jasna, po francusku, choć niektóre czytania odbyły się po niemiecku. | ||