Wieści ze Strasburga: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 76: Linia 76:
Niestety, ja nie odżywiam się tu tak jak Francuzi i to niekoniecznie dlatego, że ichniejsza kuchnia mi nie smakuje, ale po prostu mnie na to nie stać. Zamiast tego ćwiczę się nieustannie w bardzo ważnej sztuce szukania tańszych substytutów. Jakby ktoś nie wiedział, to substytut to coś, czym można zastąpić coś innego, na co miałoby się ochotę, ale się tego nie ma (tak mnie uczyli na mikroekonomii na pierwszym roku). Na przykład tańszym substytutem masła jest margaryna; zwłaszcza taka do smarowania chleba, na której nie idzie nic usmażyć.
Niestety, ja nie odżywiam się tu tak jak Francuzi i to niekoniecznie dlatego, że ichniejsza kuchnia mi nie smakuje, ale po prostu mnie na to nie stać. Zamiast tego ćwiczę się nieustannie w bardzo ważnej sztuce szukania tańszych substytutów. Jakby ktoś nie wiedział, to substytut to coś, czym można zastąpić coś innego, na co miałoby się ochotę, ale się tego nie ma (tak mnie uczyli na mikroekonomii na pierwszym roku). Na przykład tańszym substytutem masła jest margaryna; zwłaszcza taka do smarowania chleba, na której nie idzie nic usmażyć.


Szukanie tańszych substytutów idzie mi chyba całkiem nie źle. Zresztą w tutejszych supermarketach jest to dosyć ułatwione. Etykiety na półkach podają ceny zarówno w euro, jak i we frankach, a do tego obok ceny za jedno opakowanie podana jest cena w przeliczeniu na standardową jednostkę (kilogram, litr itp.). Oprócz tego w jednym z supermarketów przy najlichszych artykułach danego rodzaju umieszcza się specjalne etykietki z napisem „najtańsze”, żeby można było jeszcze łatwiej znaleźć najtańszy substytut. Przy wejściu do innego sklepu znalazłem tabliczkę, na której było napisane wprost: „tu nie ma produktów wysokiej jakości; tu są produkty tanie”. ''Nota bene'' to właśnie ten sklep, w którym robię zakupy. Nazywa się Mutant.
Szukanie tańszych substytutów idzie mi chyba całkiem nieźle. Zresztą w tutejszych supermarketach jest to dosyć ułatwione. Etykiety na półkach podają ceny zarówno w euro, jak i we frankach, a do tego obok ceny za jedno opakowanie podana jest cena w przeliczeniu na standardową jednostkę (kilogram, litr itp.). Oprócz tego w jednym z supermarketów przy najlichszych artykułach danego rodzaju umieszcza się specjalne etykietki z napisem „najtańsze”, żeby można było jeszcze łatwiej znaleźć najtańszy substytut. Przy wejściu do innego sklepu znalazłem tabliczkę, na której było napisane wprost: „tu nie ma produktów wysokiej jakości; tu są produkty tanie”. ''Nota bene'' to właśnie ten sklep, w którym robię zakupy. Nazywa się Mutant.


Okazuje się, że zamiast kupować cały ser, można kupić jego tańszy substytut czyli ser tarty – pewnie to jakie ścinki z fabryki, ale da się jakoś jeść. ''Bleu d’Auvergne'' jest za to bardzo smacznym tańszym substytutem sera ''roquefort''. Z tańszego substytutu odpestkowanych oliwek, jakim są oliwki z pestkami, ostatecznie zrezygnowałem – szkoda zębów. Tańszym substytutem porządnego [[wino|wina]] są zlewki różnych win zmieszanych w jednej butelce; ale nawet to wydało mi się za drogie. Jedyny alkohol, na jaki mnie tu stać, to piwo ''Ottweiler Pils'' – 0,40 € / 0,5 l (tańsze od barszczu i do tego niezłe!).
Okazuje się, że zamiast kupować cały ser, można kupić jego tańszy substytut czyli ser tarty – pewnie to jakie ścinki z fabryki, ale da się jakoś jeść. ''Bleu d’Auvergne'' jest za to bardzo smacznym tańszym substytutem sera ''roquefort''. Z tańszego substytutu odpestkowanych oliwek, jakim są oliwki z pestkami, ostatecznie zrezygnowałem – szkoda zębów. Tańszym substytutem porządnego [[wino|wina]] są zlewki różnych win zmieszanych w jednej butelce; ale nawet to wydało mi się za drogie. Jedyny alkohol, na jaki mnie tu stać, to piwo ''Ottweiler Pils'' – 0,40 € / 0,5 l (tańsze od barszczu i do tego niezłe!).