Wieści ze Strasburga: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 140: | Linia 140: | ||
== Przeprowadzka == | == Przeprowadzka == | ||
<div style="text-align: right;">4 października 2003 r.</div> | <div style="text-align: right;">4 października 2003 r.</div> | ||
[[File:rue_de_la_somme.jpg|thumb|Rue de la Somme: po prawej mój instytut od tyłu, po lewej mój akademik]] | |||
Cześć, | Cześć, | ||
Od kiedy tu jestem, prawie przez cały czas była piękna pogoda. Jedyny ulewny, całodzienny deszcz w ciągu ostatniego miesiąca był akurat w dniu mojej przeprowadzki z akademika Paul Appell do La Somme. Niestety to był najmniejszy problem związany z przeprowadzką. Mój nowy akademik byłby nawet całkiem fajny gdyby nie to, że… jest niegotowy. | Od kiedy tu jestem, prawie przez cały czas była piękna pogoda. Jedyny ulewny, całodzienny deszcz w ciągu ostatniego miesiąca był akurat w dniu mojej przeprowadzki z akademika Paul Appell do La Somme. Niestety to był najmniejszy problem związany z przeprowadzką. Mój nowy akademik byłby nawet całkiem fajny gdyby nie to, że… jest niegotowy. | ||
| Linia 149: | Linia 149: | ||
Ale niech opowiem najpierw po kolei, jak wyglądał dzień mojej przeprowadzki: | Ale niech opowiem najpierw po kolei, jak wyglądał dzień mojej przeprowadzki: | ||
[[File:pokoj_1.JPG|thumb|left|9 m² mojego królestwa]] | |||
Rano pojechałem do La Somme, żeby się zameldować i dostać pokój. Rzecz jasna, pierwszą rzeczą, jaką musiałem zrobić, było uiszczenie opłaty – za październik z góry plus całoroczna kaucja czyli drugie tyle – w sumie 260 €. Nie wiem, czy terminala do kart bankowych nie mieli też z powodu remontu, w każdym razie przyjmowali tylko | Rano pojechałem do La Somme, żeby się zameldować i dostać pokój. Rzecz jasna, pierwszą rzeczą, jaką musiałem zrobić, było uiszczenie opłaty – za październik z góry plus całoroczna kaucja czyli drugie tyle – w sumie 260 €. Nie wiem, czy terminala do kart bankowych nie mieli też z powodu remontu, w każdym razie przyjmowali tylko | ||
gotówkę. Następnie dostałem klucz do pokoju i poszedłem go sobie obejrzeć. | gotówkę. Następnie dostałem klucz do pokoju i poszedłem go sobie obejrzeć. | ||
Potem wróciłem do mojego starego akademika, żeby się spakować. Catherine, koleżanka z BDV (stowarzyszenia studenckiego opiekującego się studentami zagranicznymi), była tak miła, że pomogła mi przetransportować moje bety z jednego akademika do drugiego. W prawdzie fiat punto to nie jest najlepszy samochód do przeprowadzek, | Potem wróciłem do mojego starego akademika, żeby się spakować. Catherine, koleżanka z BDV (stowarzyszenia studenckiego opiekującego się studentami zagranicznymi), była tak miła, że pomogła mi przetransportować moje bety z jednego akademika do drugiego. W prawdzie fiat punto to nie jest najlepszy samochód do przeprowadzek, | ||
ale jakoś udało nam się z tym uporać, robiąc tylko dwa kursy tam i z powrotem. | ale jakoś udało nam się z tym uporać, robiąc tylko dwa kursy tam i z powrotem. | ||
| Linia 158: | Linia 158: | ||
Wywiózłszy bagaże na drugie piętro (winda, na szczęście, działa) i zamknąwszy je w pokoju, pojechałem zdać klucz w Paul Appell i poinformować moje banki o zmianie adresu. Potem mogłem już zając się swoim pokojem, czyli posprzątać go i częściowo się rozpakować, choć urządzanie się uda mi się chyba skończyć najwcześniej w niedzielę. | Wywiózłszy bagaże na drugie piętro (winda, na szczęście, działa) i zamknąwszy je w pokoju, pojechałem zdać klucz w Paul Appell i poinformować moje banki o zmianie adresu. Potem mogłem już zając się swoim pokojem, czyli posprzątać go i częściowo się rozpakować, choć urządzanie się uda mi się chyba skończyć najwcześniej w niedzielę. | ||
[[File:pokoj_3.JPG|thumb|upright|Umywalka (tak, mydelniczka jest zrobiona z kubka po daniu w 5 minut)]] | |||
Pokój jest jednoosobowy i wyposażony jest w: szafę, biurko, półki, umywalkę (wreszcie z jednym, normalnym kranem), dwa krzesła i łóżko. Są też lampy: nad łóżkiem, nad umywalką i na biurku, ale nie ma lampy na suficie. W oknie mam żaluzje i mógłbym mieć też story (ale po co, skoro mam żaluzje?), za to nie mam firanek. Łóżko (materac na sprężynach) jest potwornie miękkie i pewnie dość długo będę się do niego przyzwyczajał. Pościel składa się z cieniutkiej kołderki i poduszki w kształcie długiego walca, która w żaden sposób nie nadaje się do spania. Zamiast niej do mojej własnej poszewki na poduszkę włożyłem poskładany w kostkę koc; przynajmniej to nie jest tak morderczo miękkie. Trochę mnie zaskoczył fakt, że po całym tym remoncie, niewiele tu jest rzeczy, które by wyglądały na nowe. Ale w sumie mogłem się tego spodziewać. W końcu to Francja… | Pokój jest jednoosobowy i wyposażony jest w: szafę, biurko, półki, umywalkę (wreszcie z jednym, normalnym kranem), dwa krzesła i łóżko. Są też lampy: nad łóżkiem, nad umywalką i na biurku, ale nie ma lampy na suficie. W oknie mam żaluzje i mógłbym mieć też story (ale po co, skoro mam żaluzje?), za to nie mam firanek. Łóżko (materac na sprężynach) jest potwornie miękkie i pewnie dość długo będę się do niego przyzwyczajał. Pościel składa się z cieniutkiej kołderki i poduszki w kształcie długiego walca, która w żaden sposób nie nadaje się do spania. Zamiast niej do mojej własnej poszewki na poduszkę włożyłem poskładany w kostkę koc; przynajmniej to nie jest tak morderczo miękkie. Trochę mnie zaskoczył fakt, że po całym tym remoncie, niewiele tu jest rzeczy, które by wyglądały na nowe. Ale w sumie mogłem się tego spodziewać. W końcu to Francja… | ||
Sam akademik jest raczej niewielki; po remoncie będzie tu mogło mieszkać 150 osób. Na każdym z pięciu pięter znajduje się wspólna kuchnia i takaż łazienka. Prysznice są w porządku, ale ubikacje mi się nie podobają – nie ma sedesów ani papieru. W dłuższą wizytę w ubikacji opłaca się więc wybrać na uczelnię, gdzie sanitariaty są | Sam akademik jest raczej niewielki; po remoncie będzie tu mogło mieszkać 150 osób. Na każdym z pięciu pięter znajduje się wspólna kuchnia i takaż łazienka. Prysznice są w porządku, ale ubikacje mi się nie podobają – nie ma sedesów ani papieru. W dłuższą wizytę w ubikacji opłaca się więc wybrać na uczelnię, gdzie sanitariaty są | ||
czystsze i lepiej wyposażone. Wspólna kuchnia wyposażona jest w dwa palniki, zlew, duży kosz na śmieci i – uwaga! – lodówkę. Lodówka jest podzielona na malutkie kasetki zamykane klucz, z których każda przypada na dwie osoby. Póki pokój obok jest niezamieszkany, mam tam trochę miejsca, ale później może się zrobić ciasno. | czystsze i lepiej wyposażone. Wspólna kuchnia wyposażona jest w dwa palniki, zlew, duży kosz na śmieci i – uwaga! – lodówkę. Lodówka jest podzielona na malutkie kasetki zamykane klucz, z których każda przypada na dwie osoby. Póki pokój obok jest niezamieszkany, mam tam trochę miejsca, ale później może się zrobić ciasno. | ||
| Linia 166: | Linia 166: | ||
Ogólnie biorąc, da się tutaj żyć. Przez najbliższy miesiąc nie ma co liczyć na pralnię, telefony, telewizję i Internet; ale pranie można robić w pralniach innych akademików, budki telefoniczne są niedaleko, bez telewizji da się przeżyć, jeśli ma się radio, a dostęp do Internetu mam na uczelni. Z tym ostatnim jest jednak pewien problem: nie mogę już więcej instalować Gadu-Gadu {{):|}} (mogę za to korzystać z ''chatrooms''). | Ogólnie biorąc, da się tutaj żyć. Przez najbliższy miesiąc nie ma co liczyć na pralnię, telefony, telewizję i Internet; ale pranie można robić w pralniach innych akademików, budki telefoniczne są niedaleko, bez telewizji da się przeżyć, jeśli ma się radio, a dostęp do Internetu mam na uczelni. Z tym ostatnim jest jednak pewien problem: nie mogę już więcej instalować Gadu-Gadu {{):|}} (mogę za to korzystać z ''chatrooms''). | ||
[[File:pokoj_5.JPG|thumb|left|A to widok od strony drzwi.]] | |||
Tak naprawdę to, co najbardziej wkurza, to to, że pomimo całego tego burdelu, administracja wydaje się być całkowicie z siebie zadowolona – jakby wszystko było w zupełnym porządku. Na zajęciach uczyliśmy się ostatnio o różnych typach kulturowych poszczególnych narodów. Jedną z klasyfikacji jest podział na narody myślące „sekwencyjnie” i „synchronicznie”. Typowym przykładem kultury sekwencyjnej są Niemcy, którzy zadaną pracę wykonują w zadanym terminie, nie zastanawiając się nawet, czy to zadanie ma sens czy nie. Przedstawiciele kultur synchronicznych cały czas na bieżąco uaktualniają priorytety i terminy zadań. I wszystko jest już jasne: Francuzi są po prostu narodem synchronicznym, a w trakcie remontu najzwyczajniej zmieniły się priorytety! Są usprawiedliwieni (choć nie powiem, że dają się przez to bardziej lubić). | Tak naprawdę to, co najbardziej wkurza, to to, że pomimo całego tego burdelu, administracja wydaje się być całkowicie z siebie zadowolona – jakby wszystko było w zupełnym porządku. Na zajęciach uczyliśmy się ostatnio o różnych typach kulturowych poszczególnych narodów. Jedną z klasyfikacji jest podział na narody myślące „sekwencyjnie” i „synchronicznie”. Typowym przykładem kultury sekwencyjnej są Niemcy, którzy zadaną pracę wykonują w zadanym terminie, nie zastanawiając się nawet, czy to zadanie ma sens czy nie. Przedstawiciele kultur synchronicznych cały czas na bieżąco uaktualniają priorytety i terminy zadań. I wszystko jest już jasne: Francuzi są po prostu narodem synchronicznym, a w trakcie remontu najzwyczajniej zmieniły się priorytety! Są usprawiedliwieni (choć nie powiem, że dają się przez to bardziej lubić). | ||
Są też plusy mieszkania w La Somme. Jednym z nich jest lokalizacja; żeby dojść do mojego instytutu wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Zaletą są też sąsiedzi – głównie studenci z tego samego instytutu, często cudzoziemcy (oprócz mnie jest jeszcze trójka Polaków) i na ogół chrześcijanie. Atmosfera jest więc dosyć miła i myślę, że wszystko się w końcu jakoś tutaj ułoży. | Są też plusy mieszkania w La Somme. Jednym z nich jest lokalizacja; żeby dojść do mojego instytutu wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Zaletą są też sąsiedzi – głównie studenci z tego samego instytutu, często cudzoziemcy (oprócz mnie jest jeszcze trójka Polaków) i na ogół chrześcijanie. Atmosfera jest więc dosyć miła i myślę, że wszystko się w końcu jakoś tutaj ułoży. | ||